Strona główna forum Brickfilmy Ogólnie o świecie Brickfilmingu Brickfilm? Nie dziękuję.

Brickfilm? Nie dziękuję.

Pogawędki o sprawach związanych z brickfilmerami i brickfilmerowymi wydarzeniami.
Post 26 sie 2014, o 20:46

Posty: 440
Lokalizacja: Lublin,Lubelskie
Mój Kanał: http://m.youtube.com/channel/UCrWOb2GT- ... MA3Q%3D%3D
Witam
Wszystkich forumowiczów oraz Szanowną administrację forum.


Chciałbym poruszyć temat, możliwe że przez Was znany.Na wstępie chcę powiedzieć że jestem dumny z brickfilmerów,animatorów z całego świata, ponieważ tworzymy elitę.Kto wie.. może za kilka lat już nikt nie będzie się tym zajmował.
Zastanawiam się jaki to wszystko ma sens.
Usłyszałem dzisiaj, że powinienem zająć się szkołą, skończyć gimnazjum, a nie robić animacje, które uwaga...NIC NIE DAJĄ,SĄ NIEPOTRZEBNE,LUDZIE POWINNI POKOŃCZYĆ SZKOŁY,A BAWIENIE SIE KLOCUSZKAMI NIC NIE DA... zgadnijcie kto mógł to powiedzieć :x .-.
Traktuje brickfilm jako sztukę, każdy film tworze pod emocje które siedzą w mym sercu.Jestem smutny robię smutny film,robię komedie? jestem wesoły robię film o WWII możliwe że siedze w tym temacie i jest to mój ulubiony temat. I na prawdę czasami chce mi sie płakać...jak słucham że jest to marnowanie czasu....pieniędzy...bezsensowne....głupie...dziecinne... poprostu szczerze mówię że robi mi sie smutno.To forum pomaga mi się rozwijać w tym kierunku, poznałem tu wspaniałych ludzi(tak Was :D) z którymi mogę porozmawiać, czasami pokłócić i się cieszę.Tworzymy elitę, jedną wielka przysłowiową rodzinę ludzi z pasją.I właśnie jeśli o pasji mowa... Usłyszałem dzisiaj od kogoś... czym możesz się pochwalić?No czym?Każdy ma czym się chwalić, a ty??? Odpowiedziałem:Tym że mam pasję...Że robię animacje..że to mnie kręci...

Jaka była odpowiedź?Pasja?Hahha...Masz skończyć szkołę!TE FILMY NIC CI NIE DADZĄ!

Skoro nic nie dadzą...to po co to wszystko?Po co Bóg obdarzył nas tym talentem i cierpliwością?Po co te trudy a czasami łzy?Po co ten uśmiech po ukończeniu filmu?Po co?Po co to wszystko skoro to NIC nie daje.A może brickfilmerzy i animatorzy są trochę świrnięci...bo nie są tak jak wszyscy ludzie których życie sprowadza sie np do tego typu rozmów:
OMG!Kochana ten brokacik jest piękny!

Masz na piwo?

Nie mam czasu dla dzieci i rodziny!!PRACA WAŻNIEJSZA PO CO PASJE!

Heheheh po co komu pasje hehhehe omg lol heheh brick film heheh nie dziekuje heheh

Jeśli rzeczywistość jest taka... to bycie świrem ma swoje plusy.Najbardziej rozbawiło mnie i zasmuciło potem jak usłyszałem dzisiaj od kogoś z rodziny:"Zrobiłeś zwiastun filmu którego pewnie nie będzie, nie dasz sobie z tym rady"
Od razu uprzedzam że "25 km śmierci" wyjdzie prędzej czy później.

A na końcu daje Wam do myślenia...Po co to wszystko?

Pozdrawiam wszystkich świrów i dziękuję że jesteście.
Obrazek

Post 27 sie 2014, o 10:22
SideUniversal napisał(a):
"Le­piej za­liczać się do niektórych niż do wszystkich. "

Ja jestem z mojej pasji dumny. Już dość się nasłuchałem o tym, że to co robię jest głupie i bezcelowe. Od kiedy pamiętam to większość osób wokół mnie
próbuje mi wmówić, że to co robię jest złe....
Lego, brickfilm-dla dzieci
jazda konna-łatwa
muzyka której słucham-zła, szatańska itd.

Jeśli ktoś nie akceptuje tego co robię to niech spada... niech idzie sobie pograć w piłkę, tak jak wszyscy


https://www.youtube.com/watch?v=-dzARsas29o Aaaaaaaaaaaaaa... szatańska !!!!!
U mnie jest odwrotnie moja rodzina wspiera mnie w tym co robię uważa, że to coś fajnego, żebym to rozwijał. Czasami pomagają mi nawet. A z nauczycielami różnie jedni mówią, że to strata czasu a inni, że ciekawe. Ciesze się, że mogę mieć jakieś inne, ciekawe zainteresowanie i będę dalej robić filmy i na pewno na swojej drodze i wy i ja napotkamy kogoś kto powie, że to starta czasu.
Pozdrawiam, Cze
Nie znoszę tej strony.

Post 27 sie 2014, o 10:54

Posty: 28
Lokalizacja: Skarżysko, Świętokrzyskie

U mnie wszyscy mówili:
"-I tak za pięć lat to wszystko zostawisz."
Lecz po pewnym czasie zaczęli mnie wspierać i mówić, że przecież to moja pasja i powinienem ją rozwijać.A gdy powiem znajomym o tym,że jestem brickfilmer'em (może nie najlepszym :P ) to zaczynają się mnie pytać:
"Trzeba być bardzo cierpliwym, nie?"
Oraz ile zdj. jest potrzebnych na 1 sek. filmu
Nie przejmuj się, zawsze znajdzie się ktoś komu to nie będzie się podobać.
Piszcie co trzeba poprawić :)
Obrazek
YouTube

Post 27 sie 2014, o 17:12

Posty: 631
Lokalizacja: Warszawa
Medals: 2
WMBF Awards '13 Animacja (1) WMBF Awards '13 Fabuła (1)

Ja na to powiem tak, robienie brickfilmów wyrabia doświadczenie w tworzeniu prawdziwych filmów. Początkujący brickfilmer nieświadomie zaczyna pojmować sztukę filmowania. Jak tworzyć ujęcia i montować film. Wszystko to może sie przydać jeżeli będziemy dążyć do zostania filmowcem, czy nawet operatorem kamery w Polsacie. LEGO samo w sobie sprawiło, że mam niesamowicie rozwiniętą wyobraźnię przestrzenną, dzieki której, w mojej tymczasowej pracy sprawdzam się bardzo dobrze. Więc gadanie że: "to ci nic nie da" jest bezpodstawne. Picie piwa i oglądanie meczy też nic nie da. Mało tego! Picie alkoholu, palenie papierosów czy branie narkotyków jak wiadomo szkodzą zdrowiu. A Brickfilming jak i LEGO jedynie rozwijają nasze umysły. Jeżeli będziemy oczywiście podchodzić do tych dziedzin z rozwagą.

Mam takie pytanie. Co jedno przeszkadza drugiemu? Nie można uczyć się, skończyć szkoły i nadal robić na boku animacji? Nie przejmuj się prymitywami którzy Ci zazdroszczą. Tacy ludzie przeważnie nic nie potrafią.
Obrazek
YouTube <==============> Twitter <===============> Flickr

Obrazek Obrazek

"Kiedyś były zabawki i było LEGO. Teraz LEGO jest zabawką..."
- Samuel Syrecki

Post 28 sie 2014, o 00:40

Posty: 440
Lokalizacja: Lublin,Lubelskie
Mój Kanał: http://m.youtube.com/channel/UCrWOb2GT- ... MA3Q%3D%3D
Niedługo u mnie w gimnazjum ma być zorganizowany konkurs na animację komputerową przez co rozumiane jest montowanie za pomocą programu.I wstydzę się wziąć udział nwm czemu.Wiem że mnie wyśmieją, niby nie obchodzi mnie ich zdanie a to i tak III i ostatnia klasa...ale...
Ech... .-.
A w mojej szkole na 500 osób to chyba tylko ja robie animacje :/
Pozatym dzięki że sie wypowiadacie, gdyż licze sie z waszą opinią na dany temat.
Obrazek

Post 29 sie 2014, o 02:01
Sshadow Avatar użytkownika
Główny Administrator

Posty: 137

W sumie czego się wstydzić. Lepiej podejść do tego moim zdaniem w zupełnie inny sposób. Nie myśleć w tym przypadku o ocenie innych osób. Jak możesz wstydzić się własnych filmów i prac? Przecież to rzecz, którą uwielbiasz robić i poświęcasz na nią swój wolny czas i chęci. Jeżeli tak będziesz podchodził do ludzi to wtedy mogą tak zareagować. Spróbuj im pokazać, że się mylą. Przecież nie mogą Cię ocenić w pełni jako człowieka po tym co robisz w wolnym czasie. Jeżeli zobaczą, że cię jednak to pasjonuje i masz pojęcie na ten temat odbiorą to inaczej. Więcej pewności siebie. Kiedyś i tak twoi znajomi się dowiedzą. Każdy jest inny, ale spróbuj podejść do tego w taki sposób. Jak chcesz się rozwijać i rozszerzać ze swoją pasją dalej (w tym przypadku brickfilming) to musisz się przygotować, że są różne sytuacje, którym będzie trzeba stawić czoło. Wierz mi, że znajdą się ludzie, którzy podejdą do tego w zupełnie inny sposób niż teraz Ci się wydaje, tylko musisz się na nich otworzyć. Podejdź do tego neutralnie, jak by to była normalna rzecz, bo tak właśnie jest. Nie zamkniesz się przecież w pudełku z, którego będziesz wysyłał swoje filmy do sieci jako anonimowa osoba i nie wychodził z niego żeby nikt przypadkiem się nie dowiedział, jeżeli chcesz popchnąć to dalej. My tworzymy prawdziwe filmy, nie bawimy się klockami. Są one naszym narzędziem, które pozwala nam po prostu to robić, ułatwia prace i pozwala działać na własną rękę przez swoją przystępność i możliwość zmiany wszystkiego w jednym momencie. Jak figurki do animacji. U niektórych jest to też pasja do nich i sentyment łączący się z dzieciństwem, tak jak w moim przypadku, ale to też nie znaczy, ze traktujemy je jak zabawki. To jest taka sama rzecz jak i inne pasje, niczym się nie różni od zbierania wielu innych rzeczy. Tak moim zdaniem należy do tego podejść. Przemyśl to i nabierz jeszcze więcej pewności siebie. Możesz się uczyć i w wolnym czasie zajmować się czym tylko zapragniesz, przecież to twój czas wolny i to ty decydujesz jak masz go ochotę spędzić, jeżeli sprawia Ci to przyjemność i chcesz to robić, to ciesz się tym. Życzę powodzenia i mam nadzieje, że się przełamiesz. Trzymaj się ;)
Obrazek
„Naj­bar­dziej niez­ro­zumiałą kwes­tią do­tyczącą świata jest to, że jest on zrozumiały."
Albert Einstein

Post 29 sie 2014, o 09:52

Posty: 440
Lokalizacja: Lublin,Lubelskie
Mój Kanał: http://m.youtube.com/channel/UCrWOb2GT- ... MA3Q%3D%3D
Sshadow napisał(a):
W sumie czego się wstydzić. Lepiej podejść do tego moim zdaniem w zupełnie inny sposób. Nie myśleć w tym przypadku o ocenie innych osób. Jak możesz wstydzić się własnych filmów i prac? Przecież to rzecz, którą uwielbiasz robić i poświęcasz na nią swój wolny czas i chęci. Jeżeli tak będziesz podchodził do ludzi to wtedy mogą tak zareagować. Spróbuj im pokazać, że się mylą. Przecież nie mogą Cię ocenić w pełni jako człowieka po tym co robisz w wolnym czasie. Jeżeli zobaczą, że cię jednak to pasjonuje i masz pojęcie na ten temat odbiorą to inaczej. Więcej pewności siebie. Kiedyś i tak twoi znajomi się dowiedzą. Każdy jest inny, ale spróbuj podejść do tego w taki sposób. Jak chcesz się rozwijać i rozszerzać ze swoją pasją dalej (w tym przypadku brickfilming) to musisz się przygotować, że są różne sytuacje, którym będzie trzeba stawić czoło. Wierz mi, że znajdą się ludzie, którzy podejdą do tego w zupełnie inny sposób niż teraz Ci się wydaje, tylko musisz się na nich otworzyć. Podejdź do tego neutralnie, jak by to była normalna rzecz, bo tak właśnie jest. Nie zamkniesz się przecież w pudełku z, którego będziesz wysyłał swoje filmy do sieci jako anonimowa osoba i nie wychodził z niego żeby nikt przypadkiem się nie dowiedział, jeżeli chcesz popchnąć to dalej. My tworzymy prawdziwe filmy, nie bawimy się klockami. Są one naszym narzędziem, które pozwala nam po prostu to robić, ułatwia prace i pozwala działać na własną rękę przez swoją przystępność i możliwość zmiany wszystkiego w jednym momencie. Jak figurki do animacji. U niektórych jest to też pasja do nich i sentyment łączący się z dzieciństwem, tak jak w moim przypadku, ale to też nie znaczy, ze traktujemy je jak zabawki. To jest taka sama rzecz jak i inne pasje, niczym się nie różni od zbierania wielu innych rzeczy. Tak moim zdaniem należy do tego podejść. Przemyśl to i nabierz jeszcze więcej pewności siebie. Możesz się uczyć i w wolnym czasie zajmować się czym tylko zapragniesz, przecież to twój czas wolny i to ty decydujesz jak masz go ochotę spędzić, jeżeli sprawia Ci to przyjemność i chcesz to robić, to ciesz się tym. Życzę powodzenia i mam nadzieje, że się przełamiesz. Trzymaj się ;)


Muszę Ci powiedzieć iż Twoja wypowiedź chyba najbardziej mi pomogła.Jednak pewnie wiesz jak trudno komuś wytłumaczyć że coś jest Twoją pasją kiedy ta osoba od razu mówi że to dziecinada.Moim zdaniem oni swoim zachowaniem pokazuja że są dziecinni a gdyby nie ro że animacja robiona jest z klocków to problemu by nie było :/

PS.. Dzięki za poświęcenie :) pisać coś takiego od 2:00 :D
Obrazek

Post 29 sie 2014, o 11:07

Posty: 142

Może moja wypowiedź nie będzie na miejscu, ale to trudno. W moim wypadku nie było problemów (jedyny to z oświetleniem bo cały czas walczę z bratem o lampkę) wszyscy to poparli a nawet zadowoleni że w końcu znalazłem jakieś hobby, tata nawet miał ochotę zrobić film na konkurs ale nie miał czasu. W sprawie twojego tematu, powinieneś porozmawiać z nimi na temat tego że to jest twoja pasja, spytać się co ich ciekawiło i jakie były ich pasje w młodości (z twojej pierwszej wypowiedzi wywnioskowałem że to rodzice) przynajmniej ja tak uważam
Tu chyba powinien być mądry cytat, albo co...

Post 29 sie 2014, o 13:49

Posty: 148
Paul, nie wiem czy oglądałeś taki polski film "Mistrz" z 1966 roku. Była tam scena, gdzie stary aktor teatralny powiedział do głównego bohatera takie zdanie: "Ktoś, kto nie potrafi dla swej idei narazić się na śmieszność, nie jest tej idei wart". Ja też miałem okres w życiu, gdzie byłem w pewien sposób wyszydzany przez to, czym się interesuję, jakiej muzyki słucham, jakie filmy oglądam, itp. Dla ścisłości, był to okres właśnie gimnazjum. Jest coś w tym przedziale czasowym takiego, co w ludziach wyzwala pewne... Hmmm... Negatywne uczucia. Co prawda nie u wszystkich, ale w większości tak to działa. Moja rada jest taka - Przeczekaj ten nieszczęsny okres z zaciśniętymi zębami, nie zwracając uwagi na to, co ktoś sądzi o tym, czym się zajmujesz. Zobaczysz, jak pójdziesz do szkoły średniej, wszystko się zmieni.

Post 29 sie 2014, o 15:51

Posty: 681
O cholera, czyli u mnie się zmieni od 1 września :shock:
U mnie jest powiedzmy trochę inaczej, bo mam kolegów, którzy tworzą gry i takie tam... że po prostu oceniali moje filmy i naprzykład mówili, żeby to zrobili lepiej, ale oczywiście nie robili takich filmów wogóle... i... ogólnie to jest tak, że ludzie se mówią. Warto przypomnieć sobie opowieść o ojcu i synu, którzy przychodzili z osłem na targ do miasta... if ju noł łot aj min... generalnie chodziło o to, że coby nie robili i tak ludzie ich wyśmiewali, a próbowali wszystkich opcji od siedzienia na ośle po noszenie go.
Ogólnie jest właśnie tak: Jak jest jakaś rzecz/osoba/zjawisko, to zawsze znajdzie się ktoś kto będzie za, kto będzie przeciw i ktoś kto ma to w d* i tak jest zawsze więc nie przejmuj się tym co mówią "oni", bo prawda jest taka, że "oni" nie istnieją. Dlatego myśl o tym, co Ty lubisz, co Tobie sprawia przyjemność, a wszystko będzie dobrze.
Zawsze lepiej podchodzić do tego tak: >:D , niż tak: :evil: ...
PoZdroF

Następna strona

Powrót do Ogólnie o świecie Brickfilmingu